Persony pandemii: Kill Gates i inni

Nabierająca coraz większego rozmachu mistyfikacja pandemii vis-a-vis prawie całkowitej nieświadomości światowej społeczności odnośnie faktycznej sytuacji z nią związanej i rzeczywistych przyczyn jej coraz intensywniejszej propagacji, nakłada na każdą dobrze poinformowanej osobie imperatyw informowania obywateli o grożących im niebezpieczeństwach.

Do takowych prób należy niewątpliwie najnowsza publikację Gary D. Barnetta, do której link jest następujący:

Poniżej kilka ustępów w tłumaczeniu na polski:

„’Szczepienia’ (wstrzykiwanie trucizny), wprowadzanie syntetycznych patogenów, manipulowanie świadomością, lockdown’y, planowe morderstwa, szerzenie strachu; spowodują przewagę aparatu państwowego dzięki sztucznej modyfikacji ludzkiej biologii, inwazyjnej psychologicznej manipulacji, oraz nieustannie wzrastającym drakońskim restrykcjom i terrorem resortów siłowych.

Jeśli ludzie masowo nie przeciwstawią się tej agresji; nic nie powstrzyma powyższego………..

Trudno sobie wyobrazić część społeczeństwa, która uzurpuje sobie w takim stopniu wyższość w stosunku do reszty, że pragnie decydować, kto ma żyć, a kto umrzeć, kto ma być wolnym, a kto niewolnikiem,  oraz kto ma być przymusowo modyfikowany, aby osiągnąć prawo do ludzkiej egzystencji. Taka część społeczeństwa to nic innego jak zwyczajne szatańskie monstra.”

Co jest doprawdy zadziwiające, to fakt że nazwiska i facjaty tych głównych potworów są opinii publicznej dobrze znane:  Kill (Bill) Gates,  Klaus Schwab, Soros, Rotszyldowie, Rockefellerowie, Morganowie, itd., nie licząc całych tabunów ich posłusznych siepaczy prawie we wszystkich państwach świata, strategicznie umocowanych na pozycjach władzy i prestiżu.

Nieustająca spolegliwość wobec tych osobników  może doprowadzić tylko do zagłady Ludzkości.  Ich autentyczną naturę, w dwu zdaniach lapidarnie przedstawił Maurice Samuel, w swej książce zatytułowanej „Wy goje” (str. 155):

„My żydzi jesteśmy niszczycielami. Cokolwiek byście nie zrobili, nie zaspokoi to naszych potrzeb i wymagań.  Nigdy nie zaprzestaniemy destrukcji, ponieważ chcemy świata tylko dla siebie.”

Powyższy akapit stanowić powinien ostrzeżenie dla wszystkich, nie wyłączając milionów tych wysługujących się owym monstrom dla zysku lub prestiżu.

Stany Zjednoczone na progu rewolty antycovidowej?

Rolę gigantycznego syberyjskiego  gułagu w Rosji bolszewickiej, dziś w dobie „globalnej pandemii” odgrywają Australia i Nowa Zelandia.   Przy czym ogromne oceany separujące te lądy od reszty świata, są praktycznie nie do sforsowania bez przyzwolenia rządzących tam klik.  Stąd też „nowa normalność” osiąga tam granice absurdu.  Władcy starają się wdrożyć doktrynę „zero covid’a”, polegająca na całkowitym wyeliminowaniu tego „straszliwego wirusa”.

Ostatnio pojedynczy „pozytywny przypadek” trzyosobowej rodziny w Auckland spowodował, decyzją psychopatki rządzącej Nową Zelandią, natychmiastowy  lockdown i paraliż miasta.  Dlatego też obywatele żyją w ciągłym strachu nie znając przysłowiowego dnia ani godziny.  

Przy czym rządzący obecnie światem obłąkańcy i psychopaci są dodatkowo zupełnymi ignorantami w każdej bez wyjątku dziedzinie.  Gdyby wspomniana „władczyni” wiedziała, że w analityce nie ma pojęcia „zero”, a jedynie jego merytoryczny ekwiwalent w postaci „poniżej poziomu wykrywalności”, pojęłaby zapewne, że wyeliminowanie wirusa do zera, jest technicznie niemożliwe. I to nie tylko dlatego, że covid nie istnieje, nie wliczając w jego mityczne szeregi trywialnych wirusów grypowych, ale także z powodu niemożliwości naukowego „analitycznego” stwierdzenia takiego faktu.  Stąd też idea „zero covid”, w praktyce  oznacza nigdy nie kończący się stan terroru „sanitarnego”. 

Trudno ocenić nastroje więźniów tego anglosaskiego gułagu, gdyż docierają stamtąd jedynie strzępy niecenzurowanych informacji.  Wiadomo o nielicznych protestach brutalnie tłumionych przez konną policje, ale co czują i myślą obywatele pozostaje enigmą.

Z powodu wymogów „społecznego dystansu”, nie znają myśli sąsiadów nawet bliscy współwięźniowie.  Od początku, taki był autentyczny cel powyższego rygoru.  Żadnych zgromadzeń, żadnych imprez publicznych, wszystko via Internet.  Ale nawet w tym gułagu zdarzają się oprawcom pomyłki.

Władze prowincji Victoria zezwoliły na fizyczną obecność widowni w czasie tenisowego turnieju Australia Open.  Tenis to sport elitarny, widzów bywa niewielu i to tych bogatszych z tzw. „elit”, stąd też ta nieopatrzna decyzja władz, której wynikiem jest filmik rejestrujący gwizdy publiczności w momencie  wspomnienia „szczepień”, oraz podziękowań władzom za ich wspaniałomyślne przyzwolenie na tą imprezę.

Jednakowoż, z globalnego punktu widzenia, trudno jest oszacować stan nastrojów społecznych w poszczególnych krajach. 

Próby takiej oceny, w odniesieniu do Zachodu, dokonał ostatnio naczelny redaktor amerykańskiego portalu, operującego na swoistej granicy pomiędzy oficjalnym światem „mediów głównego nurtu” (czytaj: propagandowych szczekaczek)  a mediami niszowymi.  Takie publikatory stanowią swoisty języczek u wagi, gdyż muszą uważnie wsłuchiwać się w autentyczny głos obywateli, by móc możliwie szybko reagować na ewentualne wahnięcie w nastrojach. 

W publikacji autor przyznaje między innymi bezsensowność, tzw. lockdown’ów i pełną szkodliwość popularnych „maseczek” : https://www.aier.org/article/how-does-all-of-this-end/ .

Poniżej zamieszczam, w polskim tłumaczeniu, cytat z konkluzji artykułu:

„Osoby które poświęciły swe kariery i życia omawianej pandemii, będą zapewne zmuszone do znalezienia nowej  raison d’etre  (racji bytu), z powodu szalonego socjalnego i gospodarczego eksperymentu,  który nie miał wpływu na pandemię, ale za to zdemoralizował i zrujnował życia miliardów ludzi.”

Autor, jako osoba „umiarkowana”, wspomina o konieczności „nowej racji bytu dla naszych elit”.  Osobiście szukałbym racji bytu dla tych osobników na ławie oskarżonych.  Jeżeli społeczeństwa, nie ockną się i nie zaczną rozliczać swych „władców” za ich dokonania, sanacja nigdy nie nastąpi i Ludzkość staczać się będzie w otchłań niebytu, czemu zresztą służy covidowa koncepcja „globalnej depopulacji”.

 W przypadku III RP, nie może być tak , że  zbrodniarze ekonomiczni, jak np. Balcerowicz, czy zdrajcy stanu, jak przykładowo Tusk, swobodnie i bez obaw poruszać się będą nadal po ulicach polskich miast, nie niepokojeni ani przez wymiar sprawiedliwości, ani szeregowych obywateli. 

W sam raz na czas – nowa straszliwa mutacja covida

Jak donoszą lokalne media, w Kalifornii wykryto nową niezwykle groźną mutację straszliwego covida:

http://endoftheamericandream.com/a-new-highly-resistant-covid-variant-has-emerged-in-california-and-it-could-make-this-plague-far-worse/.

Cytuję fragment artykułu:

„W momencie gdy już wydawało się, że pandemia zaczyna zanikać, nowa mutacja covida pojawiła się w Kalifornii.  Zdolna jest ona zmienić dosłownie wszystko.  Według testów przeprowadzonych przez dr Charlesa Chiu i jego współpracowników, nowa mutacja powoduje znacznie dotliwszy przebieg choroby i wysoką śmiertelność.”

Co za pech!  Wszystko wskazuje na to, że wyższe moce zsyłają na Ludzkość coraz to nowe klęski!  Otwartym pozostaje jedynie pytanie, czy dzieje się to z woli rozgniewanego Stwórcy, czy też przebiegłego szatana?

W moim odczuciu jest to klasyczny „Dopust Boży”.  Ojciec Niebieski pozwala nadal realizować diaboliczny plan likwidacji Ludzkości.  Albowiem Jej upodlenie i skundlenie osiągnęło apokaliptyczne rozmiary, to i dopust jest „apokaliptyczny”.

Ponieważ efekty „szczepień” zaczynają być coraz bardziej widoczne, a przez to trudniejsze do zamaskowania, nadszedł czas na powołanie do życia nowego potwornego wirusa, na karb którego składać się będzie rezultaty owych zastrzyków.

Równolegle z tym, globalna maszyna propagandowa (tzw. „media głównego nurtu”), rozpęta histeryczna kampanię wskazującą na to, że przyczyną coraz szybszego rozprzestrzeniania się „zakażeń” (czyli de facto zabójczych efektów „szczepienia”), są ci którzy unikają szczepień, stając się źródłem zagrożenia dla reszty społeczeństwa.

Oszalałe ze strachu pospólstwo będzie samo zmuszało opornych do  poddania się „szczepieniom”.  W ten sposób samoistnie nakręcać się będzie maszyna masowego ludobójstwa, totalitarnego terroru pod przykrywką  „rygorów sanitarnych” i końcowego zidiocenia ludzi, o ile to jeszcze jest możliwe.

Pandemia covida jako wynik najgłębszej deprawacji człowieka

Na progu pierwszej rocznicy wkroczenia Ludzkości na drogę „nowej normalności”, wybrałem się z wizytą do laryngologa.  Co prawda cel wizyty osiągnąłem, ale nie bez stresów i szarpaniny.  Miast zająć się pacjentem i jego dolegliwością, „personel medyczny”, kapłanki szatańskiego kultu mitycznego covida, odbyły wokół mej osoby prawdziwy taniec czarownic, usiłując zmusić mnie do założenia kagańca.  Pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że to właśnie ta część ciała, do zakrycia której usiłowały mnie zmusić, miała być obiektem badania lekarskiego.

Przy tak na nowo zdefiniowanym pojęciu „opieki medycznej”, trudno się dziwić wzrostowi śmiertelności, wśród chronicznie chorych na poważne dolegliwości jak rak, czy problemy wieńcowe.  Przy czym nikogo nie interesuje fakt, że ofiary „nowej normalności” nie umierają z powodu mitycznego  covida, którego im się przypisuje, ale innych chorób. 

U większości obywateli zaobserwować można pełny spokój i całkowitą bezmyślność, wyzierającą z oczu, jako jedynej widocznej spod kagańca części głowy.   W związku z tym, coraz bardziej dręczy mnie pytanie, co takiego nie mogą oni pojąć, czego oczywistą wiedzę ja posiadam? 

Przy czym nie chodzi mi tu tylko o te odłamy społeczeństwa, które obrazuje załączona do artykułu grafika, ale również bogobojnych Polaków.

Jako jedyny na coniedzielnej mszy w ŚWIATYNI CHRYSTUSOWEJ, nie noszę apokaliptycznego znaku bestii, czyli kagańca, a pomimo to zarówno wierni, jak i celebrant, żadnych prawidłowy wniosków z tego nie wyciągają.  Niewątpliwie nie mają wątpliwości co do swej przynależności do KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.  Nie mają ich też zapewne „hierarchowie”, których rozporządzenia dotyczące „nowego rytuału katolickiego”, za każdym razem są anonsowane. 

I to wszystko ma miejsce w Polsce, której królową mieni się być od wieków Matka Boska.

Nawet współcześni prominenci naszego Narodu bez wahania publicznie to potwierdzali, jeden przez umieszczenie Jej w swym herbie papieskim, a drugi  w klapie marynarki.  Jak mniemam obaj nie mieli najmniejszych wątpliwości co do swej niezachwianej „chrześcijańskiej lojalności”, co zresztą potwierdza tytuł błyskawicznego watykańskiego świętego jednego z nich.    

W takiej sytuacji pewnym pocieszeniem stał się dla mnie artykuł amerykańskiego pisarza młodego pokolenia, do którego link zamieszczam poniżej:

https://www.henrymakow.com/2021/02/mike-stone-dumbed-down-mases.html

Zadaje on w nim identyczne do mych pytania i ukazuje swe jednakowe rozterki, udowadniając tym samym tezę o skrajnej społecznej degrengoladzie w skali globalnej, która to stanowi fundamentalną przyczynę mitycznej pandemii, a nie tylko knowania, będącego u władzy, czarciego miotu. Miast kontynuacji tytułowego wątku, zamieszczam skrótowe tłumaczenie jego głównych tez:

„Czy nie odnosisz wrażenia, że zmagasz się bardziej z własnym społeczeństwem, niż obłąkanymi elitami?  Wiesz kogo mam na myśli.  Tych bezrozumnych, zamaskowanych przyjaciół i członków rodziny, którzy odmawiają rozpoznania i akceptacji prawdy.

Jesteś na bieżąco zorientowany w sprawach świata i niekończącego się łańcucha kłamstw i oszustw dokonywanych w stosunku do ludzi każdej nacji.  Kiedy jednak próbujesz podjąć tą tematykę ze swoimi, napotykasz puste spojrzenia i twarze bez wyrazu. 

Członkowie rodziny zaczajają szeptać za twymi plecami i mówią twym rodzicom, rodzeństwu i kuzynom, że straciłeś rozum.  Sąsiedzi i współpracownicy demonstracyjnie cię omijają.  Czy więc to oni są twymi wrogami?  

Każdy przechodzień ma na sobie maskę. Niektórzy mają nawet dwie, a na dodatek  przyłbicę i rękawiczki.  Czy oni są twymi wrogami?

Gdyby ci wszyscy wiedzieli tyle ile ty, cała mistyfikacja pandemii nie miałaby miejsca, sfałszowane wybory też.  Życie byłyby znacznie lżejsze i łatwiejsze. ICH ŻYCIA  byłyby znacznie lżejsze i łatwiejsze.

A pomimo to z uporem odrzucają wszelkie próby zgłębienia sytuacji i poznania PRAWDY, łapczywie akceptując każde kłamstwo.  Jezus powiedział: ‘Jeśli nie słuchali Mojżesza, nie posłuchają  i ciebie’.  Dziś nie mamy Mojżesza, ale gigantyczne możliwości zdobywania informacji i to pomimo prób masowej cenzury.  Czy więc oni są rzeczywistymi twoimi wrogami?”

Wydaje się, że każdy dysponujący jeszcze funkcjonującym umysłem powinien sam sobie odpowiedzieć na pytanie stanowiące ostatnie zdanie zacytowanego artykułu.

Stan wielkiego ogłupienia i jego skutki

„Większość ludzi żyje w nieświadomości, odnośnie do otaczającego świata i co gorsze w nieświadomości co do własnej świadomości. Można odnieść wrażenie, że ta nieświadomość daje ludziom przyjemne poczucie bezpieczeństwa. Ludzie nie muszą myśleć, mają uporządkowany przez telewizję świat. Są zadowoleni ze swojego zniewolenia i histerycznie reagują, gdy wiedza o świecie zakłóca ich błogostan.”

Powyższy cytat z artykułu, do którego link jest następujący:

https://prawy.pl/112720-czy-swiatowa-finansjera-zniewala-caly-swiat-rothschildowie-bank-rezerwy-federalnej-i-system-bretton-woods/

w sposób lapidarny, ale niezwykle trafny opisuje przyczyny dramatu WIELKIEGO OGŁUPIENIA, w jakim znalazła się Ludzkość. 

Ci z obywateli, którzy nie zajmują się przeżuwaniem strawy medialnej z idiot tube (telewizji) i aspirują do grona uświadomionych, koncentrują się na teatrzyku politycznym, który funduje im rządząca światowa oligarchia przy pomocy będących na jej usługach rodzin mafijnych zwanych oficjalnie „partiami politycznymi”.  „Partie” owe pilnie baczą by w swych „politycznych sporach” nie wykraczać poza czwartorzędne zagadnienia, które mają odwracać uwagę opinii publicznej od spraw priorytetowych.

Stan taki trwa już od wielu dziesięcioleci, ale dopiero teraz stopień otumanienia obywateli osiągnął taki poziom, że szatan, którego utożsamia na ziemi światowa oligarchia, uznał za sposobny czas do ostatecznej rozprawy z Ludzkością.  Pretekstem do tego stała się fałszywa pandemia covida.  Przy jej pomocy, a właściwie wprowadzanej z jej powodu  „prewencji sanitarnej”, oligarchia spodziewa się osiągnąć trzy główne cele: zniszczenie małych i średnich (czytaj niezależnych) przedsiębiorstw, depopulację przy pomocy „szczepionek”, oraz totalne zniewolenie na chińską, komunistyczną modłę .

Socjotechniczne metody, którymi wdraża się adekwatne programy trafnie opisuje dr Robert Cialdini w swej książce zatytułowanej „ Influence; the Psychology of Persuasion”.

Analizując obecny stan „walki z pandemią”, w porównaniu do opisanych w książce „siedmiu stopni perswazji”, można oszacować jak blisko doprowadzono Ludzkość do globalnej rzeźni.

Frakcjonowanie:  Zmusza się obywateli do kilkukrotnego podporządkowania się tym samym restrykcjom; za każdym razem (każdą kolejną falą pandemii) zwiększając stopień ich dolegliwości.  Takie ćwiczenie zwiększa spolegliwość społeczeństwa.

Stopniowanie: Przekonuje się wpierw obywateli do akceptacji drobnych niedogodności, jak miesiąc „lockdown’u” w celu eliminacji wirusa.  Potem przedłuża się tą sytuację, ogranicza aktywność społeczną , „kasuje” święta i uroczystości religijne, itd.  Namawia się do „dobrowolnego” szczepienia, aby z  czasem przekształcić ten proces w bezwzględny wymóg sanitarny.

Konfuzja: Utrzymuje się ludzi w ciągłym stanie niepewności, co chwila zmieniając rygory, restrykcje i inne wymogi.  Niekończący się wysiłek dostosowywania do zmieniającej się jak w kalejdoskopie „nowej rzeczywistości”,wyczerpuje siły witalne, które mogłyby być spożytkowanie do walki z oprawcą.

Repetycja:  Powtarzanie w nieskończoność, 24 godziny na dobę, tych samych „wiadomości”, „statystyk” i innych „informacji”, we wszystkich środkach masowego przekazu, uwiarygadnia kłamstwa, zgodnie z tezą hitlerowskiego ministra propagandy Goebbelsa, o tym że „kłamstwo powtórzone wiele razy staje się prawdą”.

Iluzja wyboru:  Daje się obywatelom „alternatywy”, jak na przykład „wybór” pomiędzy „szczepionkami” Pfizera, Moderną i AstraZeneca.

Iluzja Socjalnej poprawności:  Publicznie nagłaśnia się opinie celebrytów, „autorytetów moralnych” i innych znanych osobników odnośnie jedynie słusznych zachowań socjalnych.

No i na koniec, najnośniejszy argument we wszystkich post-komunistycznych społeczeństwach:

Niedostatki zaopatrzenia:  Ta wspaniała wersja „szczepionki” jest dostępna tylko „spod lady”, za grube pieniądze i tylko dla „najcenniejszych jednostek”.

Miast konkluzji, namawiam każdego do oszacowania przy pomocy powyższych parametrów odległości jaka dzieli Ludzkość od bram globalnej jatki.

Covidowa saga cd. – placebo dla wybrańców

W miarę globalnego wdrażania uniwersalnego programu „szczepień” przeciwko mitycznemu covidowi, akumuluje się coraz więcej faktów świadczących o szkodliwości, tej „szczepionki”, którą w USA dopuszczono do rozpowszechniania wyłącznie pod adekwatną nazwą „eksperymentalnego biologicznego preparatu”. 

Podstawową cechą klasycznej szczepionki, jest  wprowadzenie do organizmu osłabionych patogenów w celu stymulacji produkcji rodzimych przeciwciał, podczas gdy „covidowa szczepionka” wkomponowuje się do DNA pacjenta powodując, co?  No właśnie co?  Prawda o tym wyjdzie na jaw dopiero z czasem, o ile w ogóle pozna światło dzienne. 

Tymczasem już dziś istnieje pilna potrzeba ochrony od ewentualnych niespodzianek najcenniejszych istot naszej planety.  Sposób na to jest bardzo prosty, a opisuje go szczegółowo cytowany artykuł:   

https://christiansfortruth.com/more-evidence-israelis-are-using-placebo-covid-vaccines-and-have-changed-pcr-test-to-prove-vaccines-are-working/.

Jest nim użycie placebo w zastępstwie „szczepionki” :

 https://www.medonet.pl/psyche/psychologia,efekt-placebo—na-czym-polega–znaczenie-efektu-placebo-dla-medycyny,artykul,71727368.html .

Metodę tą zastosowano w odniesieniu do  wszelakich oficjeli, celebrytów i innych cennych jednostek społecznych, oraz jedynego wybranego społeczeństwa, jako całości.  Mowa tu o Izraelu, w którym pozytywne rezultaty sczepienia przerosły wszelkie oczekiwania. 

W odniesieniu do szczegółów tego „sukcesu” kieruję zainteresowanych do cytowanej publikacji, ograniczając swoje tłumaczenie jedynie do konkluzji artykułu:

Wszystkie te wspaniałe rezultaty w odniesieniu do Izraela można łatwo wyjaśnić poprzez zastosowania placebo miast szczepionki i modyfikacji standardów PCR, które fałszywie pokazują fakt skuteczności szczepienia.  Czynność ta będzie powtórzona za kolejne pół roku.

Trudno potępiać Izraelczyków za aplikowanie swoim obywatelom bezpiecznej szczepionki placebo, tak postąpiłby każdy odpowiedzialny rząd, w szczególności w stosunku do starszych niedobitków Holocaustu.  Poddawać ich niebezpiecznym medycznym eksperymentom przy pomocy niesprawdzonej szczepionki byłoby niemoralne.  I dlatego też  stosowne prawa międzynarodowe zostały ustanowione już po II Wojnie Światowej.

Niestety fałszywe izraelskie rezultaty zostaną użyte do przekonania setek milionów gojów, do tego, że szczepionka jest bezpieczna i efektywna.  W rezultacie czego wiele osób umrze lub zostanie inwalidami.

No cóż, być może autor artykułu nie  jest świadomy tego, że powyższy rezultat jest właśnie celem całej mistyfikacji!

Globalne ludobójstwo w imię dobrze pojętej pragmatyki

Wielu obiektywnych obserwatorów upatruje przyczyn  społecznie katastrofalnych rezultatów „walki z covodem” w „błędach metodologicznych rządowych ekspertów”, „niedoinformowaniu”, „pomyłkach”, lub „panikarstwie”  administracji poszczególnych państw i tym podobnych „potknięciach decydentów”. 

Biorąc ich „wysiłki w walce z pandemią” za dobrą monetę, stara się doradzić, skorygować informacje i wytłumaczyć im błędy w decyzjach.  Nie jest natomiast w stanie zrozumieć, że cały scenariusz jest skrupulatnie i z pełną premedytacją zawczasu przygotowany i wdrażany z intencją „ostatecznego rozwiązania problemu ludzkości”, poprzez de facto jej biologiczną likwidację. 

Paradygmat myślowy nie pozwala im zaakceptować faktu, że ktoś przy zdrowych zmysłach mógłby zaplanować takowy scenariusz.

Tymczasem z punktu widzenia, należącej do szatańskiego plemienia,  globalnej oligarchii, , wdrażany program jest nie tylko „normalny”, ale wręcz „racjonalny”.

Jej paradygmat uznaje bowiem Ziemię, jej bogactwa i przyrodę za nadaną im odwieczną własność.  Przy czym Ludzkość stanowi takie same „dobro naturalne”, jak przykładowo ropa naftowa, czy zasoby leśne.  Jeśli więc, w pewnym momencie uznają populację wilków lub zająców za nadmierną, to dają polecenie leśniczym dokonania odstrzału.   Takie decyzje nie wybudzają w nich  żadnych odruchów emocjonalnych, nie mówiąc już o wyrzutach sumienia, o ile takie w ogóle posiadają. 

Jak już szczegółowo wyjaśniłem w jednym z mych poprzednich artykułów ( https://wordpress.com/post/drnowopolskipolskapanorama.home.blog/360), z punktu widzenia przeprowadzanej obecnie przez oligarchię „IV Rewolucji Przemysłowej” , decyzją powyższa jest nie tylko pożądaną, ale wręcz optymalną. 

Tymczasem wspomniani na wstępie uczciwi obserwatorzy, swym postępowaniem tworzą tym zbrodniarzom swoiste „alibi społeczne” i zasłonę dymną dla wdrażających w życie programu IV Rewolucji „elitom”, składającym się na obecnym etapie degrengolady,  z całej plejady psychopatów, zboczeńców (Macron), sadystów (np. tow. Xi), imbecyli (np. Boris Johnson), trupów (Joe Biden) oraz renegatów z grona Ludzkości, takich jak „nasz premier” Morawiecki.

Każdy kto nie jest w stanie pojąć i zaakceptować tej przerażającej prawdy, skazany jest z góry na przegraną w obecnej globalnej wojnie z Ludzkością.

Jednym z głównych oręży w tej w tej wojnie jest „program masowych szczepień”, o którym to pisałem już niejednokrotnie: https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/1095564, https://wordpress.com/post/drnowopolskipolskapanorama.home.blog/331.

Program ten wdrażany jest głównie w krajach Zachodu.  Chińskie przeludnienie będzie likwidowane tą metodą później w miarę postępów w pełnej automatyzacji procesów produkcyjnych. 

Natomiast kraje III Świata nie są tak dobrze zorganizowane jak Chiny, by móc skutecznie posłużyć się powyższą metodą.  Dlatego z myślą o nich zaczyna się wprowadzać drugą po „covidzie” plagę apokaliptyczną , jaką stanowi GŁÓD.

Jednym z głównych globalnych producentów i eksporterów żywności są Stany Zjednoczone.  Prócz tego globalne Agro korporacje takie jak np. Monsanto (obecnie Bayer  https://www.forbes.pl/biznes/monsanto-placi-miliardowe-odszkodowania/x5hepvx ) są pośrednio właścicielami ogromnego potencjału produkcji rolnej w takich krajach jak Ukraina, Brazylia, Argentyna i inne państwa Ameryki Południowej. 

Globalne Agro korporacje zaczęły już rozwijać produkcję „syntetycznej żywności”, a jedną z pierwszych decyzji administracji  Bidena jest zmniejszenie areału zasiewów o jedną trzecią, poprzez różnorakie decyzje administracyjno-represyjne w stosunku do farmerów amerykańskich oraz programu „gospodarstwo za rentę”, nieco na podobieństwo sławnego unijnego wykupu kutrów polskich rybaków.   

Szczegółowe omówienie najbliższych planów i już osiągniętych rezultatów w globalnej walce z żywnością przedstawia poniższy materiał filmowy:

Wciąż otwartym pozostaje natomiast pytanie: jaką trzecią plagę ściągną na nas dzieci szatana?

Szczepienia czyli eutanazja obłąkańców

Na obecnym etapie „nowej normalności”, można śmiało założyć, że noszenie „maseczek” jest równorzędne z zakładaniem kapelusza.  Przy czym kapelusz nie każdy ubiera a kagańce wszyscy.

Dla monitorowania trendów w sferze „pandemicznej”, odbywam regularne przechadzki po parku i obserwuję spacerowiczów.  Na mój widok czmychają w popłochu w boczne aleje, a ci którzy takowej nie znajdują, mijając mnie,  spoglądają w mym kierunku z nienawiścią, umacniającą mnie w przekonaniu, że jedyne co ich powstrzymuje od rzucenia się na mnie (człowieka bez kagańca) z kułakami to paraliżujący strach przed zarażeniem.

Natomiast dziś zanotowałem pierwszą jaskółkę nowych objawów „normalności”.  Mijająca mnie młoda dziewczyna przyglądała mi się z wielką uwagą, a jej oczy (reszty nie widziałem pod kagańcem) zrobiły się ogromne i okrągłe ze zdziwienia.  Nie zaszokowałbym jej bardziej paradując nago po parku.

Zrozumiałem więc, że nadchodzi czas na nowy etap „normalności”.  Już od jakiegoś czasu władcy (oprawcy) wysyłają próbne balony testujące resztki poczytalności obywateli.

Szefowa departamentu zdrowia kanadyjskiej prowincji Ontario zaintrygowała widzów idiot tube (telewizji) sugestią, że najlepszym sposobem protekcji przed covidem jest wstrzymanie oddechu.  Nie ma  wątpliwości, że znaczna część telewidzów próbowała tej nowatorskiej metody. 

Jeden z głównych kanałów komercyjnych amerykańskiej telewizji (logo kanału widoczne w prawym dolnym rogu załączonego zdjęcia),

sugerował widzom zakładanie dwu, a nawet trzech masek, wskazując na procentowy wzrost zabezpieczenia przed covidem.   Przy czym truizmem jest stwierdzenie, że zabezpieczanie się przed wirusem przy pomocy kagańca jest odpowiednikiem czerpania wody przy pomocy sita.  Dane dotyczące wielkości wirusów oraz porów w różnych typach masek, są łatwo dostępne w Internecie.

Należy w tym miejscu podkreślić, że zagadnienie „maseczek” w całej aferze jest kluczowe z dwu powodów:

*przy jego pomocy oprawcy oceniają stopień spolegliwości obywateli, w celu wybrania optymalnego terminu do kolejnych pociągnięć. Już dziś wiadomo o sensacyjnym przełomie w badaniach nad covidem.  „Wybitni naukowcy” ustalili, że charakteryzuje się on ogromną awersją w stosunku do psów, omijając je szerokim kręgiem.  Stąd też władze mają zamiar wprowadzić obowiązek chodzenia nie tylko w kagańcach, ale również na czworakach z poszczekiwaniem co drugi krok.  Taka taktyka zmyli całkowicie przebiegłego covida, nawet bardziej niż całonocne godziny policyjne we Francji.

*ponieważ intelekt przeciętnego obywatela oscyluje na poziome dżdżownicy, to łatwo może zapomnieć o „straszliwej katastrofie” jaką przeżywamy.  Widok kagańców na otworach gębowych innych przechodniów ma mu o tym nieustannie przypominać.

Reasumując, można śmiało zaryzykować tezę, że społeczeństwo osiągnęło już pełny wymiar zbiorowego obłędu, a w takim przypadku, jedynym rozwiązaniem jest eutanazja, którą już z rozmachem wdrażają oprawcy ze wszystkich „przodujących” państw świata, ku uciesze globalnej oligarchii.

Dobrowolny obowiązek szczepienia

Podczas gdy nieliczne jednostki i organizacje podejmują nierówną walkę z globalistycznym agresorem, większość społeczeństw pozostaje pogrążona w błogiej beztrosce i pełnej nieświadomości tego co się wokół dzieje. Otoczeni niekończącym się nigdy propagandowym jazgotem na temat „pandemii”, bez pojęcia o autentycznych przyczynach całej sprawy i daleko wykraczających za „sanitarne ramki” totalnego projektu „IV Rewolucji Przemysłowej”

( https://wordpress.com/post/drnowopolskipolskapanorama.home.blog/360), ustawiają się w kolejce do „szczepienia”.

Tymczasem amerykańska organizacja lekarzy zaprezentowała wyczerpujący przegląd informacji charakteryzujących te „szczepionki”:

https://www.americasfrontlinedoctors.com/the-stand-the-truth-about-the-covid-19-vaccine.html

Bez ogródek scharakteryzowała ona całą sprawę, jako „zbrodnię przeciw Ludzkości”, wychodząc z założenia, że nawet FDA (Amerykańska Agencja Żywności i Leków) będąca jednym z promotorów tej zbrodni, nie odważyła się scharakteryzować  tych „szczepionek” inaczej niż „eksperymentalny biologiczny preparat”.  Zakwalifikowała w ten sposób całe przedsięwzięcie jako „kliniczny test”.  Tak więc po raz pierwszy w historii świata przeprowadza się kliniczne badania na całej Ludzkości i to pod przymusem!

Aby oprzeć się temu terrorowi organizacja zbiera podpisy pod globalną petycją protestacyjną:

https://stopmedicaldiscrimination.org/

Zachęcam do spełnienia swego obowiązku obywatelskiego i podpisania jej, miast noszenia kagańca.  Zdaję sobie jednak sprawę, że odzew będzie minimalny. 

Bez względu na to jak potoczą się dalej sprawy projektu zwanego eufemistycznie IV Rewolucą Przemysłową ( pandemią covida), można bez wahania przyznać szatanowi fakt niebywałego triumfu.  Udało mu się bowiem przekształcić 99%+ istot, które w zamierzeniu Stwórcy miały być ludźmi, czyli Dziećmi Bożymi, w  twory wyzbyte nie tylko wszelkich wyższych atrybutów, ale nawet elementarnego zwierzęcego instynktu samozachowawczego. 

Dla tej przygniatającej większości oferuję sugestię by zaczęła ona  nosić dodatkowe  kagańce także z tyłu, na wypadek ataku covida o tamtej strony.

IV rewolucja przemysłowa; uzyskane rezultaty , najbliższe perspektywy

Motto:  nie posiadaj niczego, bądź szczęśliwy

World Economic Forum (https://www.weforum.org/agenda/2016/11/how-life-could-change-2030/ )

To co obecnie dzieje się na świecie posiada różne nazwy (NWO, Nowy Porządek Światowy, Reset, Nowa Normalność, itd.), ale dotyczy jednego globalnego projektu, zwanego niewinnie „IV Rewolucją Przemysłową”.

Kwintesencję tego co już w tym zakresie dokonano i co planuje się na najbliższe miesiące i lata „w kondensacie” pokazuję poniższy 50-cio minutowy film:

Jego szczególną wartością jest to, że opowiada on tytułową historię ustami jej autorów: światowych przywódców politycznych, prominentnych biznesmenów, a także tych nielicznych bohaterów którzy starają się jej przeciwdziałać w imię ratowania Ludzkości.  Nie może więc tu być żadnych manipulacji, a dodatkowy graficzny materiał filmowy zebrany wśród uczestników różnorakich protestów i demonstracji, nie pozostawia cienia wątpliwości w jakiej to „wolności i demokracji” już dziś żyjemy.  Pomimo, że materiał jest w języku angielskim, to jest on na tyle graficzny, że umożliwia zrozumienie zasadniczych zagadnień be znajomości języka.  Poniżej prezentuję skrótowe omówienie w języku polskim.

IV rewolucja przemysłowa związana jest z gwałtownym rozwojem AI (Sztucznej Inteligencji).  Rozwój technologiczny i AI dały władcom tego świata unikalną możliwość  funkcjonowania bez udziału „niebezpiecznych mas brudnych wyrobników ludzkich”.  Już teraz praktycznie cała produkcja, transport i dystrybucja może odbywać się bez udziału ludzi. 

„Inteligentne miasta”, „inteligentne pojazdy”, „inteligentne roboty”, mogą już dziś zaprowadzić na świecie tak dawno wyczekiwany raj.  Ludzie nie będą musieli pracować, tworząc tzw. „klasę próżniaków”. Nie będą  niczego posiadać na własność, a utrzymywać ich będzie państwo przy pomocy „Uniwersal Basic  Income” (UBI https://pl.wikipedia.org/wiki/Ubi), czegoś w rodzaju zasiłku dla bezrobotnych, który już dziś funkcjonuje w USA w postaci tzw. „pakietów stymulacyjnych.  To co im będzie potrzebne do życia i szczęścia zostanie im „pożyczone” i dostarczone przez roboty.

Dla mas dokumentnie zidiociałego pospólstwa, brzmi to jak fantastyczna bajka.  Dla tych nielicznych inteligentnych „nie robotów” , rozbrzmiewa to jak komunistyczne brednie  z Bolszewii, tylko w wysokotechnologicznym formacie. 

Truizmem jest stwierdzenie, że globalna oligarchia nie ma zamiaru utrzymywać miliardów nierobów, którzy samą swą obecnością na Ziemi powodują jej ekologiczną degradację. 

Stąd też wypłyną pomysł „covidovej pandemii”, dzięki której, już na obecnym etapie zatomizowano i zniewolono praktycznie wszystkie społeczeństwa świata. 

Obecnie wprowadzanym elementem są masowe „szczepienia”.  Przy czym obecnie „szczepionki” różnią się tym od dawniejszych, że zasadą funkcjonowania ich było wprowadzanie do organizmu ludzkiego osłabionych wirusów patogenu, tak by wytworzył on antyciała.  Obecne „szczepionki” wkomponowują się natomiast w DNA pacjenta wraz z chipem do zdalnego sterowania, nie licząc już multum innych dziwnych składników. 

W zacytowanym filmie, można posłuchać wypowiedzi Kennedy’ego z jednego z niedawnych protestacyjnych zgromadzeń, gdzie wskazuje on na błyskawiczny rozwój cieci 5G, reklamowanych jak zbawienie ludzkości, podczas, gdy obywatelom dadzą one jedynie możliwość ściągnięcia jakiejś aplikacji w kilka sekund, zamiast kilkunastu. 

Prawdziwym celem jest natomiast zastąpienie 4G mocniejszym odpowiednikiem 5G dającym możliwość zdalnego sterowania ludzkim mózgiem.

Trzeba w tym momencie podkreślić, że „człowiek” z elektronicznym sterownikiem w mózgu, to już nie człowiek, ale „cyborg”.  Mówiło się o tym otwarcie na ostatnim Forum  Ekonomicznym w Davos (fragmenty tych wypowiedzi można znaleźć w cytowanym materiale filmowym).    

Truizmem jest stwierdzenie, że globalnym elitom nie będzie potrzeba miliardów cyborgów, stąd też wynikają fazy „szczepień”.  Na pierwszy ogień idą „nasi ukochani seniorzy” , których trzeba bezwzględnie chronić przed „śmiertelnymi wirusem”.   Po ich stopniowej eksterminacji, ukazywanej społeczeństwu, jako efekty nowych straszliwych mutacji wirusa, przyjdzie kolej na szersze grupy społeczeństwa. 

W międzyczasie, niekończące się restrykcje, zniszczą małych i średnich przedsiębiorców, tak by całość gospodarki znalazła się w rękach globalnej oligarchii. 

Tak wygląda sytuacja na dziś i scenariusz na najbliższe miesiące i lata.  Nie ukrywają tego prominentni przedstawiciele oligarchii, których wypowiedzi można posłuchać w cytowanym filmie.